Strategia

Erli vs Allegro: przestań wybierać, sprzedawaj tu i tu bez podwajania kosztów obsługi

Dla wielu sprzedawców e-commerce pytanie „Allegro czy Erli?” brzmi jak wybór między zasięgiem a swobodą cenową. Ten dylemat jest jednak fałszywy – z odpowiednim systemem OMS (czyli oprogramowaniem do zarządzania zamówieniami z wielu kanałów naraz) obsługa obu platform jednocześnie kosztuje tyle samo roboczogodzin co obsługa jednej.

Spis treści:

Najważniejsze informacje

  • Allegro oferuje potężny zasięg i rozpoznawalność, lecz kosztem wyższych prowizji (do 17%), stałego abonamentu oraz polityki wpływającej na wycenę poza platformą.
  • Erli pozwala na większą swobodę – nie ma abonamentu, prowizje wynoszą od 5% do 10%, a sprzedawca może taniej oferować produkty w swoim sklepie bez negatywnych konsekwencji dla widoczności na marketplace.
  • Trwa spór prawny między obiema firmami. Erli zarzuca Allegro nadużywanie pozycji dominującej oraz zmuszanie sprzedawców do trzymania wysokich cen w całym internecie.
  • Możesz i powinieneś sprzedawać na obu platformach jednocześnie bez zwiększania kosztów operacyjnych – wystarczy użyć dedykowanego systemu OMS.
  • Narzędzia takie jak Sellasist oferują pełną synchronizację stanów magazynowych i inteligentne różnicowanie cen pomiędzy kanałami (z automatycznym doliczaniem odpowiedniej prowizji).

Allegro kontra Erli – czy sprzedawca musi przepłacać, żeby być widoczny?

Decyzja o wyborze platformy sprzedażowej zawsze niesie konsekwencje finansowe. Dla tysięcy polskich przedsiębiorców prowadzących e-sklepy różnica w strukturze kosztów między Allegro a Erli potrafi przesądzać o marży na koniec miesiąca – i warto tę różnicę rozłożyć na czynniki pierwsze.

Prowizje, abonament i program Allegro Ceny – ile naprawdę kosztuje Cię dominująca platforma?

Allegro to bezsprzeczny lider polskiego e-commerce: korzysta z niego ponad 80% polskich internautów, a program Allegro Smart! zgromadził ponad 7 milionów subskrybentów. Zasięg robi wrażenie – i to za niego sprzedawca płaci wysoką prowizję. Opłata od sprzedaży wynosi od 1% do nawet 17% wartości transakcji, w zależności od kategorii produktowej. Do tego dochodzi abonament od 39 zł miesięcznie. Platforma narzuca prowizje, które przy dużym wolumenie sprzedaży i wąskich marżach potrafią znacząco wpłynąć na wynik finansowy.

Osobnym rozdziałem jest program Allegro Ceny – mechanizm, który według złożonego przez Erli pozwu sądowego uzależnia promowanie produktów konkretnego sprzedawcy na zewnątrz i wewnątrz platformy od tego, jakie ceny ma dany sprzedawca poza Allegro. Sprzedawca, ponosząc gdzie indziej niższe koszty sprzedaży i chcąc zaoferować taniej ten sam produkt we własnym sklepie internetowym lub na konkurencyjnej platformie marketplace, automatycznie straciłby promowanie na Allegro. Efektem jest podniesienie lub pozostawienie wysokiej ceny we wszystkich kanałach sprzedaży, bo sprzedawcy po prostu nie opłaca się obniżyć ceny w żadnym innym miejscu, jeśli ryzykuje utratą widoczności i ograniczeniem reklam ofert Allegro w katalogu produktów.

To mechanizm, który Marcin Ciesielczyk, twórca i prezes Erli, ocenia jako przejaw nadużywania pozycji dominującej. Pozew złożony przez Erli obejmuje zarzuty nadużycia tej pozycji oraz stosowania czynów nieuczciwej konkurencji polegających na zmuszaniu sprzedawców korzystających z platformy Allegro do prowadzenia określonej polityki cenowej w całym internecie. Allegro odpiera pretensje, twierdząc, że nie narzuca partnerom żadnych zasad dotyczących cen poza własną platformą i że każdy z nich może dowolnie kształtować ceny w każdym kanale sprzedaży. Sprawa jest przedmiotem toczącego się postępowania sądowego.

Erli: niższe prowizje, darmowe promowanie i żadnych zasad dotyczących cen poza platformą

Platforma Erli opiera się na innym modelu kosztowym. Prowizje wynoszą od 5% do 10% – bez stałych opłat miesięcznych. Dla sprzedawców oferujących produkty w szerokim asortymencie to wymierna różnica w miesięcznym zestawieniu. Co równie ważne, Erli oferuje darmowe promowanie własnych ofert i nie wprowadza żadnych zasad dotyczących cen poza własną platformą. Sprzedawca może swobodnie prowadzić politykę cenową we własnych sklepach sprzedawców i innych kanałach, stosować obniżki ceny produktu tam, gdzie koszty obsługi są niższe, i nie narażać się przy tym na żadne konsekwencje ze strony Erli.

W przypadku Erli swoboda ustalania cen jest jednym z fundamentów relacji z partnerami handlowymi – co odróżnia tę platformę od modelu stosowanego przez dominującego gracza. Erli umożliwia też darmową dostawę dla klientów przy zamówieniach powyżej 79 zł w ramach programu ErliPro, będącego odpowiednikiem Allegro Smart! Platforma dynamicznie rośnie i przekroczyła już próg rentowności, choć wciąż dysponuje mniejszą liczbą ofert w katalogu produktów niż Allegro.

Jak Allegro uzależnia promowanie produktów od cen w całym internecie?

Żeby zrozumieć pełen obraz sporu Erli kontra Allegro, warto wyjść poza nagłówki i przyjrzeć się konkretnemu mechanizmowi. Allegro ograniczało konkurencyjność cen nie poprzez bezpośredni zakaz, lecz poprzez system powiązań między widocznością ofert a aktywnością cenową sprzedawcy poza platformą.

Sprzedajesz taniej we własnym sklepie? Tracisz widoczność na Allegro – oto jak to działa

Wyobraźmy sobie sprzedawcę prowadzącego własny sklep internetowy oparty na WooCommerce lub PrestaShop. Koszty obsługi zamówienia w sklepie własnym są niższe niż na Allegro – nie ma prowizji sięgającej kilkunastu procent, nie ma abonamentu. Logika nakazywałaby sprzedawać tam taniej: sprzedawca, ponosząc gdzie indziej niższe koszty, chciałby je przełożyć na niższą cenę dla klienta. I tutaj pojawia się problem.

Zgodnie z zarzutami sformułowanymi w pozwie przez Erli, Allegro wprowadziło zasady wiążące widoczność ofert i promowanie produktów danego sprzedawcy z cenami stosowanymi przez niego w innych kanałach. Sprzedawca, który zaoferował taniej w sklepie własnym lub na Erli, straciłby promowanie na Allegro, a tym samym widoczność na platformie z największym ruchem w polskim e-commerce. Sprzedając za niższą cenę w jednym kanale, płacił w innym: ograniczonym dostępem do reklam ofert i pozycji eksponowanych w katalogu produktów Allegro.

Erli wskazuje, że działania Allegro zmuszające sprzedawców korzystających z platformy do prowadzenia określonej polityki cenowej w internecie w efekcie powodują wyższe ceny dla konsumentów. Klient traci możliwość kupienia produktu w niższej cenie, bo dany sprzedawca nie może sobie pozwolić na obniżki ceny produktu w żadnym kanale sprzedaży. Narzucanie przez Allegro zasad dotyczących cen poza własną platformą uniemożliwia sprzedawcom realizację strategii niższych cen tam, gdzie koszty obsługi są mniejsze – co działa na szkodę konsumentów tysięcy polskich przedsiębiorców prowadzących działalność online.

Zdaniem Erli, działania Allegro polegające na uzależnianiu promowania produktów danego sprzedawcy od cen stosowanych przez sprzedawcę w innych kanałach sprzedaży stanowią nadużycie pozycji dominującej, godzą w wiarygodność całej branży e-commerce i prowadzą do sztucznego zawyżania cen. Pozew obejmuje zarzuty m.in. nadużycia przez Allegro pozycji dominującej oraz stosowania mechanizmu, który – zdaniem Ciesielczyka – oznacza, że Allegro próbuje zastraszać inne rynkowe podmioty i narzucać politykę cenową w całym internecie innym podmiotom rynkowym. Treści ofert produktowych tworzone przez sprzedawców stanowią ich własny dorobek i powinny być wolne od nacisku platformy na sposób wyceny tych ofert poza samym marketplace’em.

Zdaniem Erli, kopiowania ofert i dostępu do katalogu produktów Allegro nie można używać jako dźwigni nacisku na sprzedawców do prowadzenia określonej polityki. Specyfikacje produktów, opisy i zdjęcia – całość pracy włożonej w przygotowanie oferty – to dorobek sprzedawcy, a nie narzędzie platformy do wymuszania konkretnych decyzji cenowych w internecie.

Allegro odpiera te zarzuty, twierdząc, że każdy partner może dowolnie kształtować ceny w dowolnym kanale sprzedaży i że platforma Allegro nie uzależnia dostępu do żadnych funkcji od cen w innych kanałach. Rozstrzygnięcie należy do sądu.

Erli kontra Allegro – która platforma marketplace daje Ci więcej swobody cenowej?

Porównanie obu platform nie wypada jednoznacznie na korzyść któregokolwiek z graczy. Właściwy wybór zależy od modelu biznesowego, asortymentu i strategii cenowej – ale twarde liczby i zasady mówią same za siebie.

Allegro to wciąż lider z największym zasięgiem w polskim e-commerce, bo ponad 80% internautów robi zakupy właśnie tam, a Allegro jest uważane za niezbędne dla masowej sprzedaży. Wyższe koszty wiążą się z wyższym ruchem – i dla produktów masowych, gdzie priorytetem jest wolumen, ta relacja ma sens. Prowizje sięgające 17%, abonament od 39 zł i – zgodnie z zarzutami Erli – mechanizm uzależniający promowanie produktów danego sprzedawcy od cen poza platformą to cena za pozycję lidera.

Erli oferuje konkurencyjne ceny dla sprzedawców: prowizje 5–10%, zero stałych opłat, darmowe promowanie ofert i pełną swobodę kreowania cen w dowolnym kanale sprzedaży. Mniejszy ruch oznacza mniejszy wolumen – ale też niższy próg wejścia i brak presji na prowadzenie określonej polityki cenowej w innych miejscach internetu. Polskim przedsiębiorcom prowadzącym e-sklepy z własnym kanałem sprzedaży platforma Erli pozwala realnie różnicować ceny w zależności od kosztów obsługi danego kanału: sprzedający taniej w sklepie własnym nie traci widoczności własnych ofert na Erli, więc może zdecydować się na podniesienie ceny, jeśli uzna to za korzystne.

Obserwując spór Erli i Allegro, widać szerszy kontekst rynkowy: sprzedawcy zaczęli szukać równoległych kanałów, które oferują im swobodę cenową bez narzucania zasad dotyczących cen poza platformą. Dominujący gracz chciałby ukształtować cenową politykę w całym polskim e-commerce – Erli rośnie właśnie dlatego, że oferuje inne warunki współpracy. Zgodnie z zarzutami Erli, Allegro dopłaca do ekspozycji ofert sprzedawcom spełniającym określone kryteria cenowe; w przypadku Erli mechanizm ten nie istnieje.

Praktyczny wniosek jest prosty: dla wielu sprzedawców odpowiedź na pytanie „Erli czy Allegro?” brzmi „oba” – tyle że potrzebne jest odpowiednie narzędzie, żeby obsługa dwóch platform naraz nie generowała dwukrotnie więcej pracy.

Jak Sellasist pozwala sprzedawać na Allegro i Erli bez utraty kontroli nad cenami?

Niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia sporu sądowego, praktyczna odpowiedź na pytanie o wielokanałową sprzedaż jest dostępna już teraz. Zapewnia ją Sellasist – system OMS, który od ponad dekady obsługuje sprzedaż polskich przedsiębiorców w wielu kanałach jednocześnie. Integracja z Allegro i Erli to dwa osobne kanały zarządzane z jednego panelu administracyjnego – bez podwajania pracy, bez podwajania procesów. Integracja z Erli jest aktualnie dostępna w wersji beta, co oznacza, że podstawowe funkcje – pobieranie zamówień, synchronizacja stanów i cen oraz wystawianie ofert – działają już produkcyjnie, a integracja jest aktywnie rozwijana.

Jeden panel, wiele kanałów sprzedaży – zarządzaj ofertami i marżą na własnych zasadach

Codzienność sprzedawcy operującego bez systemu OMS na dwóch marketplace’ach wygląda zazwyczaj tak: oddzielne logowania, oddzielne listy zamówień, ręczna aktualizacja stanów magazynowych w każdym miejscu, ryzyko sprzedaży towaru, którego nie ma już na stanie – i w efekcie reklamacje, opóźnienia i dodatkowe koszty obsługi. Każda platforma wymaga osobnego rytmu pracy. Sellasist rozbija ten schemat strukturalnie.

  • Synchronizacja stanów magazynowych w czasie rzeczywistym. Gdy produkt sprzeda się na Allegro, stan aktualizuje się automatycznie na Erli i odwrotnie – bez ręcznej pracy, bez opóźnień, bez ryzyka podwójnej sprzedaży towaru, którego nie ma w magazynie. Częstotliwość synchronizacji jest jedną z najwyższych na rynku.
  • Masowe wystawianie ofert z jednego asortymentu. Sprzedawca wystawia produkty jednocześnie na Allegro i Erli, korzystając z osobnych szablonów opisów i ustawień dla każdego kanału. Jeden SKU (unikalny kod identyfikujący produkt w magazynie) – dwie oferty, dwie różne ceny, dwa różne zestawy parametrów. Sellasist obsługuje każdą konfigurację, a masowe wystawianie pozwala w kilku kliknięciach opublikować setki ofert.
  • Niezależne ceny per kanał – pełna swoboda kształtowania cen. Sprzedawca może przypisać temu samemu produktowi różne ceny dla Allegro i dla Erli. Synchronizacja cen działa wtedy, gdy sprzedawca jej chce – nie jest wymuszana przez system. Oznacza to, że jeśli sprzedawca chce obniżyć ceny w kanałach o niższych kosztach obsługi (na Erli lub we własnym sklepie internetowym), robi to bez jakiejkolwiek ingerencji systemu w politykę cenową drugiej platformy. Sellasist nie ingeruje w politykę cenową – respektuje odrębność każdego kanału.
  • Automatyczne doliczanie prowizji do cen ofert. Na życzenie sprzedawcy Sellasist może automatycznie doliczyć prowizję Erli lub Allegro do ceny oferty, żeby zawsze sprzedawać z założoną marżą – bez ręcznych przeliczeń przy każdym produkcie.
  • Obsługa wielu kont jednocześnie. Jedno konto Sellasist obsługuje wiele kont Allegro i wiele kont Erli równolegle. Zarządzanie produktami, ofertami i wysyłkami odbywa się bez konieczności logowania na każde konto osobno.
  • Automatyzacja procesów – akcje ustawiane raz, działające zawsze. Sprzedawca definiuje reguły: zmiana statusu zamówienia, generowanie listu przewozowego, wysyłka powiadomienia do klienta, wystawienie dokumentu sprzedaży. System wykonuje te czynności automatycznie dla zamówień z obu platform według tych samych reguł – bez potrzeby obsługi ręcznej. Automatyzacja działa identycznie dla Allegro i Erli, chyba że sprzedawca sam zdefiniuje odmienne reguły dla konkretnego kanału.
  • Zamówienia z obu platform w jednej kolejce. Zamówienia z Allegro i Erli trafiają do jednej listy w panelu Sellasist – z filtrami pozwalającymi na szybką identyfikację źródła. Obsługa zamówień, pakowanie i nadawanie przesyłek odbywają się bez zmiany interfejsu i bez przeskakiwania między systemami każdej z platform.

W efekcie obsługa dwóch marketplace’ów jednocześnie kosztuje dokładnie tyle samo roboczogodzin co obsługa jednego – bo te same procesy, te same automaty i ten sam interfejs działają niezależnie od tego, z której platformy pochodzi zamówienie. Dylemat „Erli czy Allegro?” przestaje być problemem organizacyjnym i zamienia się wyłącznie w decyzję strategiczną: gdzie i na jakich warunkach cenowych sprzedawać.

Dla tysięcy polskich przedsiębiorców prowadzących e-sklepy, którzy chcą korzystać ze swobody cenowej Erli i jednocześnie utrzymać obecność w zasięgu Allegro, Sellasist eliminuje organizacyjną barierę wejścia na drugi kanał. Wystarczy podłączyć integrację z kolejnym marketplace’em i uruchomić te same automaty, które już działają dla pierwszego kanału. Całość jest wliczona w cenę abonamentu Sellasist.

Masz pytania o konfigurację lub chcesz sprawdzić, jak Sellasist obsłuży Twój asortyment na Allegro i Erli jednocześnie? Skontaktuj się z zespołem Sellasist.

Podsumowanie

Wybór między Allegro a Erli nie musi oznaczać kompromisu pomiędzy zasięgiem a zyskownością i swobodą cenową. Obie platformy z powodzeniem mogą funkcjonować w strategii sprzedażowej równolegle. Korzystanie z nowoczesnego systemu OMS, takiego jak Sellasist, pozwala sprawnie zarządzać zamówieniami z obu platform z poziomu jednego panelu. Umożliwia to nie tylko zautomatyzowanie logistyki czy obsługi klienta, ale również inteligentne modyfikowanie cen i natychmiastową synchronizację stanów magazynowych. Zamiast ograniczać się do jednego marketplace’u i wybierać między wyższą prowizją a mniejszym ruchem, zintegruj procesy i skaluj swój biznes bezpiecznie.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

1. O co dokładnie toczy się spór między Erli a Allegro?

Erli złożyło pozew przeciwko Allegro, zarzucając tej platformie nadużywanie pozycji dominującej na rynku. Chodzi głównie o uzależnianie widoczności i promowania ofert na Allegro od cen oferowanych przez tego samego sprzedawcę w innych kanałach (własnym e-sklepie lub innych platformach). Erli uważa to za ograniczanie swobody polityki cenowej, co ma działać na niekorzyść zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców.

2. Jakie są kluczowe różnice w kosztach między tymi platformami?

Główna różnica polega na prowizjach i opłatach stałych. Allegro pobiera od 1% do nawet 17% (zależnie od kategorii) i dolicza opłatę abonamentową (od 39 zł). W przypadku Erli nie płacisz abonamentu, a prowizja jest niższa – wynosi zazwyczaj od 5% do 10%. Z drugiej strony to Allegro gwarantuje dostęp do dużo szerszej bazy aktywnych konsumentów.

3. Czy muszę podwajać swoje koszty operacyjne, sprzedając w obu miejscach?

Nie. Wykorzystując oprogramowanie takie jak Sellasist, zarządzasz obiema platformami z jednego miejsca. Automatyzacja procesów pozwala zachować jeden magazyn i jedno źródło ofert. System samodzielnie zaktualizuje cenę (mogąc różnicować ją w zależności od prowizji danego kanału), pobierze zamówienie i zaktualizuje stany magazynowe w czasie rzeczywistym. Dzięki temu czas pracy potrzebny na obsługę obu platform pozostaje niemal taki sam jak w przypadku jednej.

Oceń post

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymaga pola oznaczone są *